Mama Gada idzie na łatwiznę

Wypromuj również swoją stronę
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Czerwona kreska na podbrzuszu, czyli moja PAMIĄTKA

Lubię blizny. Lubię, a nawet uwielbiam. To dziwne o tyle, że blizny są konsekwencją krwi, bólu i cierpienia, a ja jestem zwiewna lelija i na widok krwi mdleję. Na samo o krwi wspomnienie również. Gadotat jest rozmaitymi bliznami pięknie ozdobiony i kto wie, czy gdyby ich nie miał, byłby dzisiaj moim mężem? ;) Ja do tej pory bliznę miałam tylko jedną, skromniutką pamiątkę po świątecznej sałatce sprzed kilku lat - nóż mi się omsknął i ucięłam sobie palec wskazujący u lewej dłoni. Zdążyłam wówczas narobić paniki, ułożyć się wygodnie na fotelu i dopiero wtedy zemdleć, co poczytuję sobie za spory sukces, bo bywały sytuacje, że padałam na ziemię w miejscach publicznych lub współlokatorka znajdowała mnie nieprzytomną na podłodze w łazience. No, ale to nie o tym wpis. To wpis o bliznach.

A od czerwca bliznę mam jeszcze jedną. Pamiątkę przyjścia na świat mojej ślicznej małej córeczki. Bliznę po cesarce.

Szwy miałam ściągane 10 dni po porodzie i przez tych 10 dni na ranę nie patrzyłam, bo mnie brzydziła i bałam się, że runę na ziemię ;) Na ślepo myłam ją szarym mydłem, dokładnie osuszałam, a mąż psikał mi ją octeniseptem i kontrolował, czy wygląda dobrze (w mojej ocenie wyglądać dobrze nie miała prawa, ale on chyba sprawdzał, czy nie wycieka z niej ropa, krew ani żadna inna dziwna substancja ;) ). Od niego oraz od położnej, która ją widziała wiem, że miałam nitkę zbyt mocno związaną i dlatego szew mnie ciągnął i dość mocno to bolało, szczególnie w nocy, kiedy próbowałam zmienić pozycję. Po usunięciu nici ból minął, więc mogłam obejrzeć moją ranę, która była wówczas jeszcze mocno opuchnięta. Przez kilka następnych tygodni naklejałam specjalne silikonowe plastry na blizny, które miały m.in. znacznie zmniejszyć ich widoczność oraz poprawić ich elastyczność. Trudno mi powiedzieć czy spełniły swoją rolę, bo nie wiem, jak moja blizna wyglądałaby bez plastrów, jednak wiem, że widoczna jest nadal. Mocno widoczna, mocno czerwona. No ale ja blizny lubię, więc to mi nie przeszkadza.

Przeszkadza mi natomiast to, że moja blizna jest ASYMETRYCZNA! Kto mnie zna, ten wie, że asymetrii nienawidzę, więc każdego dnia podczas kąpieli mam ochotę sobie wytatuować przedłużkę do tej blizny, żeby mieć ładny, symetryczny uśmiech na podbrzuszu :D Zastanawiam się, czy gdybym miała drugie dziecko, to pocięliby mnie tak, że blizna by się wyrównała, bo jeśli tak, to może warto spróbować ;)

czwartek, 19 marca 2015, mama_gada

Polecane wpisy

  • Położna środowiskowa - z czym to się je?

    Podobnie jak zapewne większość kobiet, położną środowiskową wybrałam na chybił-trafił. Odbyło się to w ten sposób, że pięć lat temu postanowiłam zmienić przycho

  • Tata przy porodzie

    Swoje zdanie na ten temat miałam od dawna i Gadotat był w tej kwestii dokładnie uświadomiony - nie życzyłam sobie jego asysty przy porodzie. Czy on przy porodzi

  • Szpitalna rewia mody

    Postanowiłam w szpitalu być piękna. Zero koszul nocnych w misiaczki, zero szlafroków prababci, zero rozkłapcianych klapków. Zadbane włosy, świeża cera, ogolone

Komentarze
2015/03/20 06:07:07
Masz szczęście ze wszystko szybko i ładnie się zagoilo U mnie niestety to wygląda inaczej dalej się mecze a to już miesiąc po cięciu. Dziś idę na kontrolę więc może dowiem się czegoś konkretnego
-
2015/03/20 06:35:09
Oby wszystko było dobrze! Z wierzchu zagoiłam się dobrze, gorzej w środku, ale nic się nie paprało.
-
2015/03/26 08:51:44
Olianko, ja tez mam bliznę po cesarce. Fakt jest taki, że jest bardzo słabo widoczna, no po 13 latach to już chyba normalne ;).
Wszystko mi się ładnie zagoiło .
Co do niesymetryczności - szalona hihi ;).
Buziaki, pozdrawiam i czytam czasem :*
Majana
-
2015/03/26 20:38:02
Jacie, to już 13 lat? Ale on szybko rośnie!
-
2015/03/29 14:12:08
Pogadaj z lekarzem, przed kolejną cesarką i powiedz mu jaki masz problem, raczej nie nie będzie dla niego ani trudnością ani problememu. :) Moja blizna po pierwszej cesarce zniknęła tak szybko, że po pół roku mój facet przypatrywał się skórze doszukując się jej :D Po drugiej jest lekko różowa, ale też mi to absolutnie nie przeszkadza. Za to doszłam do siebie jeszcze szybciej niż po pierwszym cięciu, czyli błyskawicznie :)
-
2015/03/29 14:32:28
Hehe, drugiej raczej nie będzie, bo moja macica źle te atrakcje przeszła i na drugą ciążęssię nie nadaje ;)