Mama Gada idzie na łatwiznę

Wypromuj również swoją stronę
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Nie wyglądam jak przed ciążą

Media kreują obraz kobiety - matki, która zawsze wygląda perfekcyjnie. W ciąży każda szanująca się kobieta wygląda jak miss świata z leciutko tylko zaokrąglonym brzuszkiem. Ze szpitala młoda matka wybiega na szpileczkach, ze starannie ułożonymi włosami, zrobionymi paznokciami i pełnym makijażem. Tydzień później pokazuje się na oficjalnej gali w opinającej sukience, która świadczy, że po ciąży pozostał tylko pachnący noworodek.

Nigdy nie byłam laską w szpilkach i tym bardziej nie jestem nią dzisiaj.

Gada urodziłam w wieku 29 lat i 360 dni. Czyli na 30. Nigdy nie miałam problemów z nadmierną tuszą, jednak w ciąży przybyło mi 18 czy 19 kg. Dzisiaj, 9 miesięcy później, wciąż jest ze mną 3 z nich. I chociaż znów noszę rozmiar xs, a właściwie to wszystkie moje spodnie to rozmiar 164 z działów młodzieżowych h&m i reserved, brzuszydło mam. Mam i kompletnie nic nie robię, żeby się go pozbyć. Daję szansę zadziałać czasowi ;)

Dlaczego? Mam high need baby. Kiedy moje dziecko śpi, wolę odpocząć, aby mieć siłę na resztę dnia. Pisałam też, że się bardzo nieracjonalnie odżywiam i ponieważ to lubię, to tego nie zmienię. Zresztą tak samo odżywiałam się ważąc 47 kg, a nawet ważąc 42,5 (tyle ważyłam, kiedy zostałam dziewczyną mojego męża). Moja wina, moja bardzo wielka wina.... Wiem, że resztę zrzucę, kiedy przyjdzie pora na powrót do pracy, kiedy dojdzie dodatkowy stres i kiedy siłą rzeczy w ciągu dnia nie będę pić coli (bo w pracy piję tylko wodę).

Internet żyje zdjęciem Rachel Hollis, która niektórych zniesmaczyła, a innym dodała pewności siebie, pokazując swoje ciało po trzech ciążach. Moje ciało jest wprawdzie tylko po jednej ciąży, jednak zdecydowanie późniejszej niż nastoletniej ;) Mój brzuch w ciąży osiągnął monstrualne rozmiary, więc zapewne, nawet jak już się całkiem spłaszczy, skóra nie odzyska dawnej jędrności, chociaż ewidentnie z tygodnia na tydzień wygląda lepiej. Znalazłyby się też ze dwa rozstępy, jednak są już blade, a ja mam bardzo jasną skórę, więc coraz trudniej mi je zlokalizować. Ale cóż, mam 31 lat, nie 18 i nie będę zaklinać rzeczywistości, że jest inaczej. Nie muszę na plaży wyglądać jak nastolatka.

Ale ciąża to nie tylko zmiany w obrębie brzucha. Miałam baaaardzo dużo przebarwień w ciąży. Część z nich mi pozostała. Część znika, kiedy przykryję je makijażem. A maluję się teraz rzadko. O zrobieniu paznokci ciągle zapominam. Farbuję się co pół roku, jak już nie mogę patrzeć w lustro. Włosy noszę związane, bo Gad namiętnie mnie za nie ciągnie, a nie chcę obcinać. Wiem, że w tej kwestii będzie lepiej, kiedy wrócę do pracy. Wtedy będę musiała codziennie się "zrobić".

wtorek, 31 marca 2015, mama_gada

Polecane wpisy

  • Skutek uboczny przebytej ciąży

    Nie, ten wpis nie będzie o pozostałych po ciąży kilogramach , nie będzie też o pamiątce na podbrzuszu (btw to poza wpisem o karmieniu butelką , najczęściej czy

  • Emocje małej dziewczynki

    Gadusia jest nadzwyczaj emocjonalna. To typowa cecha HNB, więc w sumie nic zaskakującego, jednak kiedy przychodzi nam mierzyć z tym w życiu codziennym, bywa to

  • O przeżywaniu cudzej ciąży

    Gdzieś mniej więcej w czasie, gdy osiągnęłam ćwierćwiecze, zapragnęłam mieć córkę. Tzn. córkę chciałam mieć zawsze, ale w tym wieku zachorowałam na początkowe s

Komentarze
2015/03/31 21:05:23
Mnie dobija teksty na forach o tym że jedna czy druga musi zrobić sobie makijaż i pedicure na poród bo jak ona się pokaże lekarzowi. Szczerze? Miałam w nosie wygląd paznokci. Byłam gotowa uciąć sobie rękę byle ból minął (rodziłam bez znieczulenia).
W rok po urodzeniu synka wychodzę z depresji i walczę z jej konsekwencją-15 kg na plusie I to po porodzie !!!
Nie znoszę tekstów typu: przy dziecku trzeba mieć czas żeby wyglądać ładnie.
Ciekawe jak barbie poradziłaby sobie z moim high need baby..
Właśnie urządza histerię bo nie pozwalam grzebać w zamrażalniku...help!
-
2015/03/31 21:08:38
O właśnie, naszym dzieciom wszystko jedno, czy mamy makijaż, czy nie ;) High need baby nie da się natomiast odłożyć, bo mamusia musi się zrobić na bóstwo ;)
-
Gość: www.zaraz-wracam.pl, 185.49.200.*
2015/03/31 21:15:51
Ja roztyłam się po tabletkach antykoncepcyjnych i obecnie noszę rozmiar 42/44. Mam oponkę na brzuchu i masywne ramiona. Staram się ćwiczyć i dobrze odżywiać, ale przy dziecku nie zawsze jest na to czas. Nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu, ale jestem szczęśliwą żonąi matką i to się liczy dla mnie najbardziej. Noszę umalowane paznokcie, ale nie zawsze umyte włosy. Delikatnie się maluję, ale teraz już nie noszę szpilek, bo nie nadążyłabym za Synem. Włosy farbowałam 15 miesięcy temu, a od kiedy mamy dziexko, nie mieliśmy dnia sam na sam z mężem. Takie uroki macierzyństwa, ale ja to lubię i akceptuję tak, jak jest :-)
-
Gość: kata, *.dyn.telefonica.de
2015/03/31 21:50:26
Ponad dwa lata po porodzie, a wciaz mam kilka kg wiecej, rozstepy nadal widoczne i pomarszczony brzuch. Staram sie coś robić, ale: nie chce mi sie gotować dwóch różnych obiadów, nie potrafię odmówić sobie kawałka pachnacego, świeżego chleba z masłem, a gdy dziec śpi, mam zwykle miliard rzeczy do zrobienia, więc na ćwiczenia nie mam siły/czasu/ochoty. Maluję się na większe wyjścia, wlosy noszę ciągle spiete (nie widać tak odrostow;-)), ale mimo tego jestem szczęśliwa! Mam super, piękne, zdrowe, ciekawskie dziecko! Wyglad zawsze był dla mnie sprawą drugorzędną. Wolę poczytać książkę lub obejrzec film miast malowac pazury ;-)
-
2015/04/01 13:46:02
Fajnie czytać, ze i dla innych babek ważniejsze jest szczęśliwe rodzicielstwo nniż zgrabna figura!
-
2015/04/01 13:55:00
A ja powiem tak, z innej strony: mam 163 cm wzrostu i ważę 48 kg, nie mam ani jednego rozstępu (zasługa rewelacyjnych genów) i mój brzuch wygląda lepiej niż przed ciążą (przed ciążą ważyłam 52 kg i nosiłam rozmiar 36). Mimo wszystko nie znoszę swojego wyglądu i nie wiem ile bym musiała ważyć i jak wyglądać, żeby w końcu siebie zaakceptować, o czym kilkakrotnie pisałam na blogu. To nie ma znaczenia jak wyglądamy, ile ważymy i czy nosimy makijaż (mnie już wszystkiego odechciało odkąd jestem kurą domową na pełen etat)- istotne jest to co mamy w głowie, a tego nie zmieni żaden kg w tą czy w tą.
-
2015/04/01 20:31:45
Mamo Meli, a przecież jesteś śliczną, młodziutką, fajną dziewczyną. Tylko pracy Ci brakuje, ale wiem, że teraz swoją pasję przekuwasz w zawód, więc pewnie i Twoja samoocena ulegnie poprawie!
-
2015/04/01 21:52:03
Gdyby to było takie proste... :P niestety wloką się za mną problemy z przeszłości i chyba nigdy nie pogodzę się z tym jak wyglądam
-
2015/04/02 06:56:02
Dobrze poczuć że nie jesteśmy same. Długo miałam poczucie że tylko ja nie daję rady że tylko ja nie nadążam.
Pracuję na pełen etat i gdy wracam do domu nie ma szans na odpoczynek bo synek już na mnie czeka. Kiedy mój syn idzie spać ja zwykle padam bez życia. Nie mam siły ćwiczyć.
Wstaję do niego w nocy bo rano iść do pracy.
-
2015/04/05 16:46:16
Kurcze, święta są, a ja siedzę w dzinsach, z włosami związanymi w kitkę, połamanymi pazurami i bez makijażu. Gad wstała o 4.20...
-
2015/04/05 21:48:13
Walczę z brzuchem, obwislymi cechami po pas i kilkoma rozstepami na brzuchu, jak już dojadę do siebie liczę na aktywność fizyczną, pragnę zgubić to co pozostało mi na brzuchu reszta jakoś Ujdzie ale jak.pisze mama mieli ważna osobowość nie wygląd zewnętrzny. Choć wiadomo dobrze jest czuć się dobrze we własnej skórZe
-
2015/04/05 22:28:24
Karo, Ty jesteś króciutko po porodzie, więc jest szansa, że wszystko zniknie samo :) Pozdrawiam!
-
2015/04/06 11:24:15
Też modlę się o to w duchu bo jestem baaaardzo antyfit ćwiczenia sprawiają mi ból hahahah a zapał do nich mam slomiany