Mama Gada idzie na łatwiznę

Wypromuj również swoją stronę
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Przyszła pora na kolejny modny temat. Sądziłam, że napiszę coś na ten temat za miesiąc, jak już będziemy mieć podliczony Finał, jednakże najnowsze doniesienia skłaniają mnie do tego, aby swoje trzy grosze dorzucić już teraz.

Do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jestem przekonana całym sercem, od dawien dawna. Pamiętam, jak jako wczesnonastoletnia gówniara chodziłam na WOŚPowe koncerty lokalnych kapel, pamiętam, jak świeżo po osiągnięciu pełnoletności lansowałam się pod sceną jako dziewczyna jednego z grajków. Nigdy nie kwestowałam, ale zawsze coś wrzucałam do puszki.

Swoje lenistwo, bo tylko tym mogę wytłumaczyć brak mojego większego zaangażowania w tę akcję w przeszłości, odpracowuję od jakiś 6-7, odkąd to, rokrocznie, działam w lokalnym Sztabie WOŚP. W pierwszych latach moja praca była prosta, bo do mnie należało tylko wstępne kontaktowanie się z artystami oraz pomoc w zdobywaniu sponsorów Finału, jednak z biegiem czasu moja rola się zmieniła. Stałam się prawą ręką Szefa Sztabu (dwa lata temu sama miałam objąć tę funkcję, jednak moje ciążowe rzyganie nie pozwoliło mi na to) i tak jest do dziś. Szefem Sztabu nie jestem, jednak to ja składam wniosek o utworzenie go, ja zajmuję się wolontariuszami, ja prowadzę stronę internetową Sztabu, ja pilnuję ostatecznego rozliczenia  Finału.

Nigdy nie wzięłam ani grosza dla siebie. Najbliższy Finał będzie dla mnie niezbyt atrakcyjny pod względem artystycznym, jednakże istotne było, aby wystąpili ci, którzy "grając w finale nie biorą kasy". Nie marnuje się u nas kasy, nie pokrywa zbędnych wydatków, nie próbuje nikogo oszukiwać. Nie zarabia na tym nikt z naszego Sztabu, przeciwnie - dzwonimy z prywatnych komórek, zużywamy paliwo w prywatnych samochodach, poświęcamy swój prywatny czas (czas poświęcony pracy Sztabu odliczam sobie od mojego czasu pracy - odbieram w ten sposób odsiadki, mimo, że faktycznie siedzę w tym czasie w biurze).

Naście lat temu leżałam w naszym powiatowym szpitalu na oddziale dziecięcym i pamiętam, jak wówczas wyglądał. Wiem, ile się zmieniło od czasu, kiedy szpitale wspomagane są przez Fundację Jerzego Owsiaka. Nie miałabym czelności wytykać mu jego domniemanych bogactw, widząc jakie bogactwa dzięki niemu trafiły na oddziały szpitalne. Od kilku lat Orkiestra pomaga nie tylko dzieciom, ale i seniorom, o których dotąd nasze wspaniałe państwo raczyło zapominać. A nowa władza już snuje wizje zakazania działalności Fundacji. Aż prosi się w tym miejscu o apel: przeciwnicy Owsiaka, nie korzystajcie ze sprzętu podarowanego przez jego Fundację. Nie zużywajcie nam inkubatorów i pomp insulinowych, skoro tak was boli, że zostały zakupione ze środków takiej, a nie innej organizacji. Ja nie korzystam z pomocy Caritas i mam w nosie, co się tam robi z pieniędzmi (nie moje, bo nie dokładam się, więc nie interesuje mnie, jak te pieniądze są wydawane).

Moje dziecko, jak większość swoich rówieśników, ma na pierwszej stronie swojej książeczki zdrowia wklejkę o wykonaniu badania słuchu przy użyciu sprzętu zakupionego przez WOŚP. Nie zmuszono nas do tego, przeciwnie, musiałam podpisać stosowne oświadczenia. Czy przeciwnicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pamiętali, aby oświadczenia nie podpisać i nie zgadzać się na badanie sprzętem pozyskanym dzięki tak haniebnej akcji?

poniedziałek, 21 grudnia 2015, mama_gada

Polecane wpisy

Komentarze
2015/12/21 13:23:16
Leżałam z synem zaraz po porodzie 2 tygodnie w szpitalu z uwagi na jego zapalenie płuc. Każdy sprzęt miał naklejkę WOŚP.
-
2015/12/25 13:31:21
ci najbardziej krzyczący przeciwnicy za x lat będą dziękowali losowi jak będą mogli leżeć na łóżku geriatrycznym zakupionym z funduszy WOŚP, ale i tak żeby ich pokręciło!
-
2015/12/25 14:39:31
Oj tak...

Świątecznie pozdrawiamy z Gadunią.