Mama Gada idzie na łatwiznę

Wypromuj również swoją stronę
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Prezentowe pierwsze wrażenia!

Takiej góry zabawek jak wczoraj, Gaduchna jeszcze nigdy wcześniej nie widziała. Dobrze, że posłuchałam mojego Męża i moim rodzicom zasugerowaliśmy zakup ciuszka, chociaż dotąd uważałam, że ubranie dla dziecka, to żaden prezent. Wiedzieliśmy jednak, że zabawek będzie ogrom, więc poprosiliśmy o sukienkę na czerwcowe wesele cioci i sukienka jest - cudowna, piękna, koronkowa.

Pojawiły się prezenty "modne" - to od nas - drewniany wózek dla lalek z własnoręcznie przeze mnie uszytym materacem i pierwsza z książek o ulicy Czereśniowej. Książek było więcej i myślę, że wszystkie będą trafione, jednak te z puzzlami długo nie przetrwają (mamy już w tym temacie doświadczenie ;) ).

Gadunia dostała sanki, jednak póki co na zimę się nie zanosi, więc saneczkujemy w salonie, na dywanie. I jest hit! Ale jednak nie tak spektakularny jak hit nad hity, czyli stryjkowa skrzynka na narzędzia ;) Hitem jest również baran na biegunach, jednakże ten początkowo wymagał oswojenia. Teraz jednak już zdetronizował sarnę do skakania, która wyjeżdża do garażu i czeka na wiosnę, kiedy to będzie mogła wrócić do ogrodu.

Są pierwsze klocki lego. Oczywiście duplo. Prezent zasugerowany przez nas, bo panna nieletnia ciągnęła się do odziedziczonych po tacie zwykłych lego, które jednak są dla niej zdecydowanie zbyt drobne. Jest więc pociąg duplo, a w zestawie "haha", czyli łaciaty piesek. Gadunia kocha pieski. I kotki, więc dostała również śpiewającego kotka.

Ponieważ Gadzia matka nareszcie doczekała się swojej kuchni, nie mogło zabraknąć kuchennych zabawek. Kilka tygodni temu matka chrzestna sprezentowała Gadzi zestaw pluszowych warzyw i owoców, a wczoraj do kompletu dołączyły plastikowe filiżaneczki, talerzyki, babeczki do samodzielnego montażu. I mamy kolejny trafiony prezent. A ja mam pseudo-montessori, bo panna Gadomiła ma w kuchni swoją własną szafkę, w której trzyma swoje skarby.

Jest również prezent, z którego Gadusia może korzystać wyłącznie pod naszym czujnym okiem, a mianowicie oryginalna matrioszka, zaledwie kilka dni temu przywieziona z Rosji. Mamy szczęście posiadać dziadka zatrudnionego w firmie współpracującej z naszym wschodnim sąsiadem i w ten sposób udało nam się zdobyć tę wyjątkową, bardzo misternie wykonaną zabawkę.

Oczywiście są również rozmaite pluszaki, jednak one jeszcze czekają na zainteresowanie. Myślę, że prędzej czy później, moja córeczka je nimi zaszczyci.

 

Mikołaj był równie łaskawy dla Gadziej matki, która dostała cudowne, trafione podarunki i trwa w zachwycie!

piątek, 25 grudnia 2015, mama_gada
Tagi: prezenty

Polecane wpisy

  • Przesiadka!

    Jak szaleć, to szaleć! Przesiadamy się z Gadomiłą na bloggera ! Zapraszam serdecznie!

  • Mamo, czego pragniesz?

    Zbliża się wielkimi krokami, a właściwie już się u nas rozpoczął, okres prezentowy, więc intensywnie o prezentach rozmyślam. W ubiegłym tygodniu mój starszy chr

  • Bez prezentów nie mogło się obyć!

    Roczny Gad prezentów otrzymała mnóstwo! Część była konsultowana z nami - rodzicami, część natomiast była dla nas i przede wszystkim dla niej, miłym zaskoczeniem

  • Podjadanie

    Jak co roku rozpoczął się u mnie okres wieczornego podjadania. Nic na to nie poradzę. Jest za ciemno i za zimno, żeby codziennie gdzieś wieczorami wychodzić. Ty

  • Tegoroczne święta

    Tegoroczne święta będą wyjątkowe, bo spędzimy je w domu. Od wielu lat, pod naciskiem tej czy innej rodziny, zawsze gdzieś wyjeżdżaliśmy. A później była bieganin

Komentarze
2015/12/25 19:28:08
U nas też pociąg Lego Duplo ale wersja z konikiem! Ale hitem jest kaybord z mikrofonem. Swoją drogą nie wiedziałam że mam tak muzykalne dziecko. Mikołaj się postarał.
-
Gość: , *.gorlice.ap-media.pl
2015/12/25 21:20:15
O! Moja malutka bawi się prawdziwym keybordem. Jak miała jakieś 9 miesięcy mój mąż dał jej do zabawy swój ocalały sprzed lat ;)