Mama Gada idzie na łatwiznę

Wypromuj również swoją stronę
zBLOGowani.pl

Ciocia "Dobra Rada"

piątek, 04 września 2015

Urlopuję się, więc miałam dzisiaj okazję odbyć spacer z wózkową koleżanką (bohaterką historii o dziecku niezapinanym w wózku, małym niemowlaku w wielkim foteliku i pewnie kilku jeszcze).

Koleżanka zapytała: "Jaki ona (w domyśle: Gadusia) ma rozmiar butów?"

Mama Gada na to gada: "19".

Koleżanka: "Jeszcze?"

Ja: "Już! We wtorek nosiła 18,5".

Koleżanka: "Dlaczego kupujesz jej takie małe buty?"

 

Wszakże nie od dziś wiadomo - od kupowania większych butów stopy szybciej rosną.

poniedziałek, 18 maja 2015

"Jaka to już duża dziewczynka! A nasz A. taki się mądry zrobił, tak ładne już mówi! Pani, on już wszystko powie! A ta mała mówi już co?" - zagadnęła mnie podczas dzisiejszego spaceru sąsiadka rodziców.

Zgodnie z prawdą odparłam, że mówi głównie "mama", "baba" i "kiti". Sąsiadka skwitowała: "Tak, nie wszystkie dzieci mówią tyle, co nasz A."

 

Moja córka w czerwcu skończy rok. A. w czerwcu skończy trzy lata. Zaiste, relacja w sam raz do porównywania :D

wtorek, 05 maja 2015

Kilka dni temu spotkałam w sklepie koleżankę, która ma dzieci nieco starsze od mojego. W pewnym momencie powiedziałam, że muszę się zbierać, bo zbliża się pora drzemki Gada. Koleżanka zdziwiona, że muszę w tym celu jechać do domu: "To jak ty ją usypiasz, jeśli nie w wózku?"

 

Dzisiaj siedzę u rodziców. Sama, bo pojechali coś załatwić. Godzina 9.30. Usypiam małą, wtedy dzwoni telefon (stacjonarny, więc nie spacyfikowałam go uprzednio). Znajoma mamy. Mówię, że usypiam Gada i słyszę: "Nie za wcześnie?" I dalej: "Taki słoneczny dzień, czemu nie wsadzisz jej do wózka, żeby pospała na świeżym powietrzu?"

 

Gratuluję wszystkim, że tak dobrze wiedzą jak i kiedy powinnam usypiać dziecko. Ja, tępa matka, wiedzy tej tajemnej widocznie jeszcze nie posiadłam.

 

sobota, 14 marca 2015

 

Tak młodego doradcy dotąd nie miałam, ale cóż, krótko jestem mamą i widocznie wszystko jeszcze przede mną.

Tytułowy piętnastolatek dopadł nas podczas spaceru (wózkowego!). Dopytał o wiek Gada, oświadczył, że jego brat ma 3 i pół roku, a on sam dużo mamie przy nim pomagał (tylko pieluch po kupie nie zmieniał) i stąd wie, że dziecko w wieku od 3 do 10 miesięcy można, a nawet należy przygotowywać do chodzenia. Niestety nie wnikałam, co przez to rozumie, tylko się szybko ewakuowałam w losowo wybranym kierunku, wierząc, że przygotowuję Gada należycie dając jej czas.

środa, 25 lutego 2015

Jeszcze ciążowe:

"Będziesz miała łyse dziecko, skoro nie masz zgagi." - rzekł onegdaj doświadczony życiowo kolega z pracy, lat podówczas 22. Dziecko łyse nie jest i nie było. Zgagi nie miałam, bo nie miałam na nią czasu. Rzygać musiałam.

"Będziesz miała córkę! Mówię ci, wyglądasz na córkę! I będzie duuuuża, widać po tobie, ona musi być bardzo duża! A może to jednak bliźniaki?" - ten sam kolega. Bo, jak wiadomo, córka urodę odbiera. A ja w ciąży brzydka byłam. I gruba. A mimo to Gad ważyła tylko 3 kg. No ale... Kolega zawsze podniesie na duchu :D

 

I smaczek bardziej współczesny:

"Źle wyglądasz! Chora jesteś? Masz jakieś dziwne oczy." - to inny kolega z pracy. Gdyż albowiem alergia już mnie dopadła i widać to po mnie mocno, a musiałam na chwilę podjechać do instytucji, która daje mi zatrudnienie. No i się miałam czelność pokazać w miejscu publicznym bez tapety i z zapaleniem spojówek...

poniedziałek, 16 lutego 2015

W ubiegłym tygodniu, gdy byłyśmy u moich rodziców, Gad zaliczyła histerię przy zasypianiu. Usłyszał to sąsiad. W łikend dopadł moją mamę i podzielił się z nią swoimi uwagami.

Otóż:

1. Źle wychowuję Gada, albowiem powinna sama zasypiać, w każdych warunkach, bez łez, bez buntu, bez noszenia. On wszakże ma w rodzinie dziecko, które zasypia przy stole nawet podczas imieninowej biesiady.

2. To samo dziecko ma według sąsiada 9 miesięcy, ale rzekomo sięga mu po pas (niewysokiemu, ale jednak dorosłemu mężczyźnie...) i gdy słyszy muzykę, to radośnie do niej tańczy. A mój Gad niewydarzony chyba jakiś, bo ma prawie osiem miesięcy, a tylko się turla po podłodze.

 

Sąsiad lat 70+, bezdzietny. Autorytet w kwestii wychowania i rozwoju dzieci.

niedziela, 01 lutego 2015

"Nauczyliście ją tak, to teraz noście." - Tak, nauczyliśmy nasze dziecko, że jeśli mu źle, to ma rodziców, którzy nie zostawią w potrzebie. To źle?

"Raz dalibyście się jej wypłakać i nauczyłaby się." - Nauczyłaby się. Że nie ma co liczyć na rodziców, że jest zdana tylko na siebie i mamy ją w rzyci :/

"Przykryj to dziecko! Zimno mu!" - Słyszałam na spacerach ja, słyszała spacerująca z wnuczką moja mama. Bo osiedlowe baby, które nawet nie zadały sobie trudu, żeby dopytać o płeć dziecka, wiedzą lepiej, że jest mu zimno. Bo to one urodziły, one są z dzieckiem non stop.

"A do chodzika już pani wsadza? Moja miała 4 miesiące, jak wsadzałam!" - I tłumacz tu takiej, dlaczego ty do chodzika nie wsadzasz i nie wsadzisz...

"Karmi pani?" - Nie, głodzę! A czy do podawania pokarmów dziecku używam cycka czy butelki, to już nie osiedlowych bab zasrany interes.

"Tylko leniwe matki nie karmią piersią." - Niezwykle empatyczny komentarz znajomej dziadków Gada.

"A nie udusi się to dziecko? A te nóżki co tak dziwnie?" - Klasyki podczas spacerów chustowych.

"O, widzę że wreszcie macie wózek! A miałam pytać córki, czy by wam swojego nie pożyczyła!" - Gdy przyjechaliśmy w odwiedziny do dziadków i postanowiliśmy dla odmiany skorzystać z wózka. A że wózek się u nas nie sprawdza, bo dziecko chustowe, to i rzadko go wyciągamy z bagażnika. Ostatnio chyba jeszcze gdzieś w grudniu to było...

piątek, 17 stycznia 2014

Doświadczone matki udzielają mi wsparcia moralnego i rad rozmaitych.

1. "W ciąży nie wolno narzekać na złe samopoczucie, bo ciąża to sama radość."

2. "Niemożliwe, że na tym etapie jeszcze wymiotujesz. JA wymiotowałam zaledwie kilka rady i po 12 tygodniu mi przeszło."

3. "Złe samopoczucie w ciąży to wina ciężarnej. Trzeba sobie powtarzać, że czuje się wspaniale, to tak będzie."

4. "Jesteś w czwartym miesiącu i masz już TAAAAAKI brzuch? Musisz się zacząć inaczej odżywiać. U mnie ciąża była widoczna dopiero w siódmym miesiącu, a ze szpitala wyszłam szczuplejsza, niż przed ciążą."

5. "Wydaje ci się, że teraz jesteś zmęczona? Ty dopiero będziesz zmęczona, jak urodzisz!"