Mama Gada idzie na łatwiznę

Wypromuj również swoją stronę
zBLOGowani.pl
poniedziałek, 30 grudnia 2013

Bo Gad jest jeszcze in spe Gadem. Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że będzie spokojnym aniołkiem, jednak lepiej przygotować się na poligon :-)

Gad urodzi się za 6 miesięcy, a wyda go na świat stara pierworódka. Na Gada oprócz wymienionej wcześniej oczekuje również Sprawca Całego Zamieszania, roboczo zwany Przyszłym Tatusiem. Nie można również pominąć roli dwóch kotek, które wyczuwają obecność przyszłego towarzysza zabaw...

Póki co za nami pierwszy trymestr, więc można zrobić mały bilans:

- posiadający wszystko, co na tym etapie należy, mały Gad rozwija się podręcznikowo;

- mama Gada od 9 dni już nie rzyga, więc jest nieco mniej odrażająca niż była przez poprzednie tygodnie; edit z 19 tygodnia - rzyga, rzyga.

- mama Gada prawie opanowała atak dawno zapomnianych, i jak sądziła zaleczonych, wrzodów;

- mama Gada, która nigdy z chorobowego nie korzystała, zaliczyła ok.4 tygodnie przeleżane na l4, jednak nie ciurkiem. Obecnie mama Gada ma ambitny plan pracować, dopóki mieści się w drzwiach szacownej instytucji dającej jej zatrudnienie;

- do opanowania zostały migreny, jednak w myśl zasady "gdy boli ząb, to należy go wyrwać", pozostaje już tylko amputacja ślicznej główki gadającej mamy Gada;

- wróć! Mama Gada zdecydowanie śliczna nie jest. Już. Bo oczywiście była, Przyszły Tatuś za byle co przecież by się nie brał. Już nie jest. Brzydnie z każdą minutą. 

- mama Gada jest jednak najszczęśliwszą niewiastą na świecie, bo już niedługo spełni się jej największe marzenie o nieprzespanych nocach, kupkach, zupkach i czym tam jeszcze, i podczas bolesnego porodu wyda na świat Gada. :-)